19 czerwca 2013

Magníficat ánima mea eius

Gdy tylko chociaż na chwilę spoglądam na Ciebie, uczucia, które mam wtedy w sobie przypominają plagę. Wielką jak ogrom oceanów, niekontrolowaną, zdatną tylko na przypadkowość zdarzeń, przepełniającą wiecznym szczęściem i ekstatyczną wręcz radością.

Czy istnieją słowa, które mogą opisać tą radość?

Twój marmurowy spokój jest tak upajający, jak skroplone rosą konwalie w wiosenny dzień. Oczy srebrne jak stal, godzą mnie jak strzały tego wszech boskiego, świetlistego uczucia trafiającego wprost do serca. To uczucie płonie we mnie żywym ogniem, spalając wszystko inne czyniąc ze mnie lehisareficzny* byt, mogący kontemplować cię nawet w posągowym bezruchu. Czasami czuję się jak święta, uwieczniana w apoteozie, trzymająca się mocno za pierś pod wpływem wzniosłości samego twego widoku.


Po długiej chwili wpatrywania się zachodzące słońce zaśmiał się cicho, słysząc cały jej gloryfikujący monolog. Czasami nie mógł wyjść z podziwu nad ogniem jej myśli. Słyszał o sobie dużo rzeczy – wszystkie jednak brzmiały tak samo z różnych ust. Ona zawsze znajdywała coś jeszcze, niczym młoda poetka, która spotkała swoje bóstwo. Spojrzał na nią z ukosa uśmiechnięty.
 - Znowu się ze mnie śmiejesz... - mruknęła zarumieniona i w dodatku zawstydzona, odwracając wzrok.
 - Nieprawda - kategorycznie zaprzeczył, po czym podszedł do niej rozbawiony i zupełnie nagi. - Nawet nie wiesz jaką przyjemność sprawiają mi twoje modlitewne westchnienia.
I objął jej drobne ciało swoim nagim ramieniem, poddając się jej palcom, które uwielbiały bawić się jego onyksowymi włosami... 
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Magníficat ánima mea eius(łac.) - Miłuje moja dusza jego
Lehisareficzny - moja słowotwórcza zabawa ~ lehisaref(hebr.) oznacza "palić się" lub "płonąć", więc moje słowo ma oznaczać wiecznie lub ciągle płonący miłością.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz